Sardynia kojarzy się przede wszystkim z turkusowym morzem, pięknymi plażami i letnim wypoczynkiem. Tymczasem wraz z końcem wakacji wyspa zaczyna pokazywać zupełnie inne, bardziej tradycyjne oblicze. We wrześniu rozpoczyna się Autunno in Barbagia, czyli seria wydarzeń organizowanych w niewielkich miejscowościach położonych w sercu Sardynii. Lokalne społeczności otwierają dla odwiedzających swoje domy, podwórza i warsztaty, zapraszając ich do poznania codziennego życia oraz wielowiekowych tradycji. To świetna okazja, żeby zobaczyć Sardynię, której nie znajdziemy w katalogach z wakacyjnymi plażami.
Podczas wydarzeń można zaglądać do tradycyjnych domów, obserwować lokalnych rzemieślników przy pracy i próbować produktów przygotowywanych według starych receptur. Na stołach pojawiają się sery, chleby, wędliny, makarony, słodycze i lokalne wina, a każda miejscowość ma swoje własne specjalności. Nie brakuje również muzyki, tradycyjnych strojów, pokazów rękodzieła oraz spotkań z mieszkańcami. W tegorocznym kalendarzu znalazły się między innymi Bitti, Oliena, Sarule, Lodine, Dorgali i Orani. Wydarzenia odbywają się w kolejnych miejscowościach przez jesienne miesiące, dzięki czemu podróż po Sardynii można połączyć z odkrywaniem różnych zakątków wyspy.
Jesień może być więc bardzo dobrym momentem na podróż po Sardynii, szczególnie jeśli chcemy zobaczyć coś więcej niż tylko najpopularniejsze kurorty. Temperatury są przyjemniejsze niż w środku lata, plaże robią się spokojniejsze, a w głębi wyspy zaczyna się sezon lokalnych świąt, targów i wydarzeń. Władze Sardynii zwracają zresztą uwagę na rosnące zainteresowanie wyspą poza głównym sezonem – liczba podróży w kwietniu, maju, wrześniu i październiku wzrosła średnio o około 40 procent. To właśnie wtedy można poczuć prawdziwy rytm wyspy: usiąść przy lokalnym stole, porozmawiać z mieszkańcami i ruszyć samochodem w stronę małych miejscowości ukrytych z dala od wybrzeża. Sardynia we wrześniu nie żegna więc turystów – przeciwnie, zaczyna zapraszać ich do środka.