W nocy z 13 na 14 stycznia 1993 roku prom „Jan Heweliusz” wypłynął ze Świnoujścia w stronę szwedzkiego Ystad. To miał być rutynowy rejs na trasie łączącej Polskę ze Skandynawią, pełen tirów i wagonów kolejowych. Niestety, morze tego dnia pokazało swoje najgroźniejsze oblicze - szalał sztorm, silny wiatr przekraczał 12 w skali Beauforta. W takich warunkach prom stracił stateczność. W wyniku przechyłu i zerwania mocowań ładunku, część ciężarówek zaczęła się przesuwać, co pogłębiło niestabilność jednostki. Kapitan próbował ratować sytuację, ustawiając dziobem statek w stronę fal, ale wysiłki nie przyniosły efektu. Około godziny 5:12 prom przewrócił się i zatonął niedaleko niemieckiej Rugii.
Katastrofa „Heweliusza” to jedna z najbardziej wstrząsających tragedii morskich w powojennej historii Polski. Z 64 osób na pokładzie ocalało zaledwie 9 członków załogi. Liczba ofiar - według różnych źródeł - wynosiła 55 lub 56 osób. Po katastrofie prowadzono szeroką akcję ratunkową: brały w niej udział niemieckie i duńskie śmigłowce, holownik oraz promy ratunkowe. Przyczyn tragicznego zatonięcia upatrywano nie tylko w ekstremalnej pogodzie, ale także w problemach technicznych statku: m.in. awarii furty rufowej oraz nieodpowiednim balastowaniu. W następnych latach katastrofa doprowadziła do krytyki procedur bezpieczeństwa i zmian w przepisach dotyczących promów typu ro-ro.
Nowy serial Netflix poświęcony katastrofie „Jana Heweliusza” ponownie skierował uwagę widzów na dramatyczne wydarzenia z 1993 roku, ukazując je w formie emocjonalnej rekonstrukcji. Produkcja nie tylko odtwarza przebieg tragicznej nocy, lecz także zagłębia się w późniejsze śledztwa, pokazując rozbieżności oraz napięcia wokół ustalania przyczyn zatonięcia. Ważnym elementem serialu są również wątki rodzin ofiar, które przez lata walczyły o pamięć i rzetelne wyjaśnienia. Równolegle temat przybliża podcast Trzeciego Radia „12 000 dni: katastrofa promu Jan Heweliusz”, oparty na rozmowach z ocalałymi, bliskimi oraz ekspertami badającymi katastrofę. Dzięki połączeniu perspektywy fabularnej i reporterskiej oba projekty tworzą pełniejsze, głębsze spojrzenie na jedną z najważniejszych tragedii morskich w historii polsko-skandynawskich połączeń.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz